LiNUX+
styczeń 6th, 2007W srode Marek przyniosl dumnie nowe wydanie Linux+ i rzekl te oto slowa
“Masz tu sardzencie nowe czasowpismo ale w zamian za mozliwosc przeczytania napisz recenzje tego”
No coz czytac lubie, pisac nieszczegolnie ale ciekawosc okazala sie silniejsza od lenistwa
“Linux+” jak zawsze wydane bardzo schludnie i porzadnie, w koncu cena (prawie 25 PLN) zoobowiazuje. W srodku 2 DVD i juz po spojrzeniu na okladke wiadomo ze tematem przewodnim wydania jest Fedora oraz Ubuntu. W przekonaniu tym utwierdza nawet dzial “aktualnosci”, gdzie kroluja newsy ze swiata Fedory. Nie oznacza to wcale, ze dzial wiadomosci jest “jednokierunkowy”, mnie bardzo zainteresowaly informacje ze swiata SUSE oraz notka na temat reiserfs. Analizujac styl tych artykulow doszedlem do wniosku ze osoba piszaca je jest albo bardzo dobrze poinformowana albo conajmniej sledzi kazdy blog zwiazany z tematem. Osobiscie lubie gdy poza suchymi faktami dostaje troche komentarzy.
Czytajac dalej natrafilem na artykul kilkustronicowy “Instalacja Fedora Core 6″ oraz “Konfiguracja Fedora Core 6″. Gdyby moj WinSasiad(TM) mial zainstalowac jakas dystrybucje linuksa to polecilbym albo Madrive albo Fedore. Majac te dwie instrukcje (opatrzone screen-shotami) i zalaczone DVD smialo wreczylbym mu komplet i mial pewnosc ze sobie poradzi. Reasumujac zgodnie z sugestia redakcji “dla poczatkujacych”. Bardzo podobny jest kolejny artykul, tym razem traktujacy o instalacji Ubuntu 6.10
Opisy instalacji Fedory i Ubuntu nie wzbudzily jakos mojego wielkiego zainteresowania i niestety takze ostatni atrykul z dzialu “dla poczatkujacych” nie okazal sie wielkim hitem. Moze narzekam i wiem ze nie jestem programista ale skrot mozliwosci bibliotek SDL opisany w “Gre kazdy napisac moze” nie sprawil ze zapragnalem napisac wlasnego tux racer’a. Nie moge tez powiedziec ze poznalem arkana pisania gier czy tez tworzenia wizualizacji. Pewnie czepiam sie, ale jestem przekonany ze kogos ten artykul zainteresuje.
Nastepnym dzialem tematycznym jest internet. I tu juz zdecydowanie ciekawiej. “Drugie wejscie lisa” przeczytalem mozna powiedziec od deski do deski poniewaz sam od jakiegos czasu uzywam Firefox’a w wersji 2.0, dozbrojonego pakietem wtyczek zainstalowanym przez Mateusza, wiec bardzo chetnie porownywalem odczucia Jaroslawa Swieczynskiego. Nadspodziewanie milym dodatkiem okazaly sie listingi, (az 8 ) ktore demonstrowaly nowe mozliwosci liska. Artykul jest dosc obszerny i podoba mi sie. Rzeczowa, logicznie podzielona informacja nt. nowej edycji znanej i cenionej przegladarki. Do strony 43 jest to najlepsza pozycja.
Dzial “bezpieczenstwo” rozpoczyna artykul o SUID’ach, SGID’ach, umask i innych czyli “Wszystko o prawach dostepu”. Jest to krotkie przypomnienie podstaw tworzenia i montowania systemow plikow aby zapewnic chocby minimalne bezpieczenstwo fs’a. Nastepny artykul w dziale to “Bezpieczna poczta”. Potraktowalem go jako pomylke, powinien byc albo w dziale “dla poczatkujacych”, albo nie powinno go byc wcale. Opis gpg i pluginow do kMail’a i Thunderbird’a nie sadze zeby zaslugiwal na az 5 stron.
Na szczescie kolejna pozycja “Novell Security Manager” zaciekawila mnie do tego stopnia ze szybko zapomialem o poprzednim artykule. Na codzien wykorzystuje dedykowane sprzetowe firewall’e (czy jak autor nazwal “pseudosprzetowe̶
wiec recenzja produktu Novella zaciekawila mnie. Nie szkodzi ze jest to raczej odpis ze specyfikacji lub oferty ale zaprezentowany w bardzo przyjazny i ciekawy sposob. Jedyne czego zabraklo to porownan czy tez odniesien do produktow konkurencji przy analizie funkcjonalnosci i wydajnosci. Artykul to raczej informacja o produkcie a nie test wiec zapewne czepiam sie, poniewaz nic nie zmieni faktu ze przeczytalem z duzym zainteresowaniem.
Dzial “dla programistow” nie jest moim ulubionym dzialem, ale jakoze bash jest moim ulubionym shell’em wiec “Programowalne dopelnianie tabem w bashu” nie moglem nie przeczytac. Artykul sydaje sie przydatny, ale ani przez chwile nie mialem ochoty zastosowac choc czesci ze wskazowek. Powod … uzywam aliasow i opisane metody sa zbyt pracochlonne a ja zbyt leniwy.
“Biblioteka GTK+/ASM” czyli jak polaczyc ogien z woda. Predkosc assemblera i “kilkalnosc” GTK. Okazuje sie ze jest to wykonalne i autor stara sie udowodnic ze wcale nie jest trudne. Jakos mu nie uwierzylem ale przynajmniej wiem juz od czego zaczac. Na dodatek bogata baza linkow.
W tym wydaniu dystrybucja miesiaca okrzyknieto “Archlinux” i opisano proces aktualizacji oraz budowy pakietow. Kto choc raz uzywal np. Slackware wie ze latwo nie jest. Niestety nie poznamy jakis cudownych narzedzi ani metod, ale dostaniemy opis “metodologii” wykorzystania pkg* oraz pacman’a. Lekko latwo i przyjemnie.
Zamknieciem wydania jest felieton Patryka Krawczynskiego poswiecony otwartemu oprogramowaniu. Temat wielokrotnie walkowany, tym razem rozpatrywany pod katem bezpieczenstwa. Moge tylko napisac, ze argumenty autora wielokrotnie juz slyszalem, ale to dobrze ze ciagle mowi sie o open source i bezpieczenstwie jako o dwoch powiazanych kwestiach.
Podsumowujac jest to kolejne udane wydanie Linux+, jedyne czego mi brakowalo to nieco wiecej newsow i chwilami ciut zbyt infantylne traktowanie czytelnika.