Pracowity początek tygodnia
styczeń 24th, 2007Ten tydzień już jest ciężki a będzie jeszcze gorszy
W sobote mieliśmy awarie sprzetową serwera proxy. Hmm może określenie sprzętowa nie do końca trafnie oddaje zaistniałą sytuację ale jest to produkt komercyjny, który albo działa, albo nie. W sobote pokazał z jakiś powodów kernel panic na konsole i odmówił jakiejkolwiek współpracy.
W poniedziałek zaczęło się zbieranie dowodów i telefony do supportu. Tak jest do dziś czyli środy. Oczywiście pełna reinstalacja na najnowszą wersję niewiele pomogła i ciągle nie można powiedzieć, że “puszeczka” działa jak powinna i można ją wpiąć w system produkcyjny.
W “międzyczasie” udało mi się odtworzyć część funkcjonalności systemu na squid + squidGuard + clamav (całość mimo dużego ruchu całkiem ładnie działa w xenie)
Ogólnie zauważylem ostatnio, że mogę robić to co lubie i jak lubie w pracy a moje zdanie też się liczy. Nieważne czy przełożony mówi o tym wprost czy też nie. Miło jest gdy nie trzeba zajmować się często bardzo banalnymi sprawami a można spokojnie planować i wdrażać swoje szatanskie projekty w życie. Przyjemnym jest fakt, gdy kontaktują się ze mna i zapraszają na spotkania biznesowe, gdy można mieć zdanie zgoła odmienne od przełożonego i wprost o tym z nim porozmawiać. Są też nowe bardzo smaczne herbatki
Tylko ten śnieg … dziś samochodem z pracy wracałem 59min …
styczeń 26th, 2007 at 3:20 pm
Własnie siedze na szkoleniu z Outlook 2003 i juz nie wiem na ktorym boku mam spać
Do domq