Recenzja Linux+ (luty 2007)
luty 28th, 2007Po raz kolejny dałem wrobić się w napisane recenzji
Tym razem jednak umieram w łóżeczku więc będzie wyjątkowo ogólnie i krótko.
Dział aktualności jak zawsze stanowi przegląd list i grup dyskusyjnych największych projektów OpenSource. Trudno odnieść się do jakości wiadomości pisząc ten tekst z miesięcznym opóźnieniem, napisze tylko że opisane dość sensownie
W sekcji dla początkujących przygotowano instrukcję instalacji Kubuntu oraz openSUSE dodatkowo dodano zestaw sztuczek dla środowiska KDE. Dość przejrzyście i czytelnie. Natomiast umieszczenie w tej sekcji informacji o squid uwazam za pomylke. Artykuł ten napisany jest w sposób niekonsekwentny, niby opisano SquidGuard ale na siedmiu stronach powinna znaleźć się chociaż wzmianka o ClamAV.
Informację o sprzedaży chałupniczą metodą wypalanych płytach Debiana potraktowałem raczej jako żart
Dla odmiany cały dział o bezpieczeństwie spodobał mi się. Artykuły o szyfrowaniu partycji oraz wykorzystaniu SELinux czytało się bardzo miło, nie zawierały żadnych rewelacji ale napisane zostały bardzo porządnie i schludnie. Zabezpiecznienie Windowsa za pomocą VMware opisane zostało przystępnie i nawet zatwardziali użytkownicy okienek poradzą sobie.
Niestety reszta wydania zupełnie nietrafiona. “Programowanie równoległe z QT” to nawet nie felieton a zbiór luźno rzuconych haseł. “Integralność plików systemowych” to reklama i przedstawienie oprogramowanie Tripwire, plus opisanie zagrożeń związanych z nieautoryzowanym przejęciem kontroli nad systemem plików.
Reasumując … teraz to lekturze całego wydania nie kupiłbym tylko dla kilku ciekawych zdań i wniosków.