Recenzja Linux+ (luty 2007)
luty 28th, 2007Po raz kolejny dałem wrobić się w napisane recenzji Tym razem jednak umieram w łóżeczku więc będzie wyjątkowo ogólnie i krótko.
jeśli czujesz sie obrażony nazwą domeny po prostu pomiń tą stronę
Po raz kolejny dałem wrobić się w napisane recenzji Tym razem jednak umieram w łóżeczku więc będzie wyjątkowo ogólnie i krótko.
Ostatnio pochwaliłem się konfiguracją serwera DNS opartego na BIND. Serwer działa sobie i działa a ja dalej szukałem narzędzia do zarządzania całym tym ustrojstwem.
Ostatnio robiłem przegląd serwrów w pracy, analizujac które z publicznie dostępnych można “podkręcić” bądź dodać kolejny murek firewalla
Wybór padł na starego, dobrego BINDa w wersji 9. Poczytałem w internecie na grupach dyskusyjnych oraz stronie domowej projektu jakie to wady i dziury ten named posiada i zabrałem się do “shellowania” nad named.conf
W srode Marek przyniosl dumnie nowe wydanie Linux+ i rzekl te oto slowa
“Masz tu sardzencie nowe czasowpismo ale w zamian za mozliwosc przeczytania napisz recenzje tego”
No coz czytac lubie, pisac nieszczegolnie ale ciekawosc okazala sie silniejsza od lenistwa